|
Blog > Komentarze do wpisu
Prawie jak...
Robbie Maddison...
Wczorajsza wizyta w zaprzyjaźnionej lesniczówce skutkowała zadziwiającą opowieścią, która niejako była kontynuacją zeszłotygodniowego pobytu nad morzem, albowiem jej akcja rozegrała się kilka lat temu na trasie Międzyzdroje - Świnoujście. Było to tak: Koleś X jechał sobie na motocyklu z żoną w kierunku Świnoujścia. Nieświadom faktu, że należy przeprawić się przez akwen wodny, zdziwił się mocno, kiedy zobaczył przed sobą kolejkę pojazdów oczekujących na... Jak to motocyklista, skoro nie mógł jechać lewym pasem, wpadł na pomysł, że ominie całe towarzystwo z prawej strony. Niewiele mysląć, rozpędził się do słusznej prędkości, bo prawa strona była wolna, i znalazł się na... przęśle zwodzonego mostu, które właśnie ponosiło się :) Hamowanie równało się upadkowi do wody. Nie było innego wyjścia jak tylko dodać gazu i wykonać SKOK! Zgodnie z uniwersalną zasadą, że głupi zawsze ma szczęście, jeździec z pasażerką wylądował cało i w pionie na zjeździe. Podczas lotu, schylił głowę i z przerażeniem zobaczył przepływający niżej kuter. Po wylądowaniu kolega X zastygł w bezruchu - nie mógł oderwać dłoni od manetek, jakaś życzliwa dusza wyłączyła motocykl, inny z przypadkowych widzów tego wyczynu litościwie zapalił papierosa i wetknął mu do ust. A pasażerka? Nigdy więcej nie wsiadła na motocykl z TYM kierowcą :):):) Tak oto usłyszałam wczoraj o polskim Robbim Maddisonie :) Prawie....
Kanał Koryncki i Robbie Maddison :) by Reuters p.s. ciekawe czy nazwisko Maddison miało wpływ na zachowanie Maddo :)
piątek, 17 września 2010, blackgodiva
|
|