|
Blog > Komentarze do wpisu
Kobieta jest pięknym....
...dodatkiem do MĘSKIEGO świata...
Skóra cierpnie na grzbiecie od tych odkrywczych tez serwowanych nam przez TV w Dzień Kobiet :) A może to tylko prowokacja? Może... Już dawno zaczaiłam się na na kilka kobiet. PIERWSZYCH kobiet, ale nie Pierwszych Dam, aczkolwiek damami niektóre z nich z pewnością były. Zacznę od najbardziej arystokratycznej... Ladies and Gentlemen, przedstawiam Państwu La Duchesse d'Uzes i jej Małe Autko dla Osób Dwóch!
Z pewnością mocno nietuzinkowa jak na swoje czasy, duchesse d’Uzès czyli Marie Adrienne Anne Clémentine de Rochechouart de Mortemart, była pierwszą kobietą, która uzyskała oficjalne uprawnienia do prowadzenia pojazdu (conducteur d’automobile). Z okazji 50-tych urodzin zafundowała sobie samochodowe prawo jazdy, po tym jak udowodniła, że potrafi bezpiecznie i odważnie prowadzić pojazd po Lasku Bulońskim. Niedługo potem, prowadząc swego Delahaye’a w towarzystwie syna Jacques’a, niemal w tym samym miejscu, została obdarowana mandatem za przekroczenie prędkości i oczywiście stała się pierwszą kobietą w historii w ten sposób ukaraną! Jechała w zawrotnym tempie 15 km/h tam, gdzie dozwolona prędkość wynosiła 12 km/h… Propagatorka postępu i zagorzała feministka, w 1926 roku została prezydentem damskiego klubu automobilowego. Finansowała francuskich rojalistów, była przyjaciółka anarchisty. Pisała pod pseudonimem Manuela, a nawet rzeźbiła. Jej dziełem jest postać św. Huberta, patrona myśliwych, w paryskiej bazylice Sacré Coeur. Sama też chętnie polowała, jej hart pogonił ponad 2000 jeleni, a księżna była pierwsza kobietą , która otrzymała oficjalny tytul Lieutenant de Louveterie (funkcja ustanowiona przez Karola Wielkiego w 812 roku dla ochrony ludzi przed wilkami).
I to ma być zaledwie dodatek do męskiego świata?
Księżna, kupując powyższe cacko, stała się jedną z piewrwszych klientek firmy Delahaye :)
W następnym wpisie mowa będzie o Pierwszej Motocyklistce, a tymczasem wszystkim znanym mi Motocyklistkom życzę suchego asfaltu, nigdy niewysychającego baku i niewyczerpywalnego zapasu dobrego humoru - z okazji naszego babskiego święta :) wtorek, 08 marca 2011, blackgodiva
Komentarze
cbol37
2011/03/10 11:28:21
Czyżby Koleżanka wracała do regularnego pisania ? :-) Ciekawą Pannę ( tylko trochę brunatną ) masz po sąsiedzku z Jeleniej Góry - Hanna Reitsch. Nie poruszała się w prawdzie po ziemi ale osiągnięcia lotnicze imponujące ! pozdr S.
2011/03/10 23:55:25
Czy owa Hanna to nie ta panna, której chciano ufundować niedawno tablicę pamiątkową na budynku, ale mieszkańcy Jeleniej Góry nie wyrazili zgody "bo to Niemka"? Pewnie zbyt "brunatna" była... Muszę pogrzebać w archiwalnych "Sudetach".... Może się mylę... Wszak Polacy to naród tolerancyjny ;)
2011/03/18 13:53:05
Pannie Hannie to raczej musieliby wmurowac ze 2 skrzyżowane panzerfausty :-)) albo Krzyż Żelazny , ale latała twardo jeszcze będąc grubo po 60-ce.
2011/03/25 11:10:32
Witam. Na wstępie chciałabym pogratulować Maleństwa:)
Mam Pytanie odnośnie jazdy na Translapie, a widzę że PAni już nakręciła kilometrów na swojej pieknej maszynie. Przymierzam się do zmiany mojego Gienka na coś większego, ale mam obawy czy podołam temu motocyklowi (waże nieco ponad 50kg przy wzroście 164 poranną porą ale raczej do silnych kobiet należę;)). Jeżdziłam raz na transie ale niezbyt daleko mogłam się zapuścić. Teraz pomykam też trochę na Dr 125, ale na dłuższe wypady jest za słaby.. Jeśli mogę prosić o jakiegoś emaila w miarę możliwości czasowych to będę wdzięczna. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu. zuuza@wp.pl |
|